Według dwóch analityków politycznych, pierwsza dama Melania Trump zgotowała prezydentowi Donaldowi Trumpowi największe upokorzenie, gdy ten próbował uciec przed swoim upadkiem.
Joanna Coles, główna dyrektorka ds. treści w The Daily Beast, argumentowała podczas nowego odcinka „The Daily Beast Podcast", że prezydent Trump „rozpada się na naszych oczach". Wspomniała o pogarszającym się zdrowiu psychicznym i fizycznym prezydenta, a także o jego pozornie chaotycznym podejmowaniu decyzji.

Był jednak jeden szczególny moment, który przykuł uwagę Coles. W zeszłym miesiącu Trump mocno trzymał Melanię za rękę, schodząc po kilku stopniach w Białym Domu. Choć podobne sceny miały miejsce w przeszłości i budziły pytania o zdrowie Trumpa, Coles argumentowała, że to wydarzenie pokazało, jak bardzo pogorszyło się jego zdrowie.
„Fascynujące było też obserwowanie Melanii stojącej obok niego" — powiedziała. „Mam na myśli, dwa tygodnie po tym, jak wygłosiła swoje bardzo osobliwe przemówienie o tym, że nie zna Jeffreya Epsteina, i znów tam była. A on próbuje sięgnąć po jej rękę, ona ją odtrąca, a potem w końcu ją bierze, gdy muszą zejść po schodach, bo wie, że musi się jej trzymać, żeby zejść po schodach. Nie stał przy poręczy."
„To był też taki półtragiczny moment, bo jej pogarda dla niego była naprawdę bardzo wyraźna."
David Rothkopf, felietonista The Daily Beast, dodał, że patrzenie, jak odtrąca jego rękę, było „okropne".
„Siedzi tam z kamienną twarzą" — powiedział. „Prawie czułeś coś do Trumpa w tym rodzaju upokorzenia."


