Podróż prezydenta Donalda Trumpa do Chin była reklamowana jako dyplomatyczny szczyt wysokiej stawki z prezydentem Xi Jinpingiem, ale z jednym godnym uwagi wyjątkiem: pierwsza dama nigdzie nie była widoczna.
Melania Trump, która uczestniczyła w szczycie Xi w 2017 roku i pojawiała się u boku obu przywódców i ich małżonków, tym razem całkowicie zrezygnowała z udziału, ponieważ – według jej biura – uczestniczyła w sześciomiesięcznej rocznicy nienazwanej inicjatywy związanej z dziećmi i programami opieki zastępczej. Ogłoszenie to wprawiło w osłupienie prawno-politycznego komentatora Michaela Popoka, gospodarza podcastu „The Intersection with Michael Popok", który w nowym odcinku w czwartek powiedział, że nie ma pojęcia, do czego odwoływała się Melania Trump.

„Gdzie jest Melania?" – zapytał Popok. „Musiała zostać, bo świętują sześciomiesięczną rocznicę. Czy to w ogóle coś znaczy? Wyzywam kogokolwiek... żeby powiedział mi, za czym się opowiada i co zrobiła, żeby pomóc Ameryce, amerykańskim rodzinom lub dzieciom. Podajcie jedną konkretną rzecz."
„I w momencie, gdy Trump potrzebował wsparcia i oparcia, skończył na tym, że zabrał Bretta Ratnera jako swojego towarzysza na oficjalne kolacje państwowe, wraz ze swoimi dziećmi, ponieważ Melania odmawia bycia pierwszą damą" – dodał.
Popok był jeszcze bardziej niedowierzający, gdy biuro Melanii wydawało się zaskoczone szczegółami samej podróży. Jej rzecznicy powiedzieli, że nie miała pojęcia, że Ratner, jej własny dokumentalista, podróżował do Chin z jej mężem jako część prezydenckiej delegacji.
W momencie, gdy obecność pierwszej damy tradycyjnie pełni stabilizującą rolę w miękkiej dyplomacji, nieobecność Melanii tylko wzmocniła poczucie chaosu otaczającego wizytę, argumentował Popok.
„Jeden mąż nie wie, co robi druga żona" – powiedział.


