Prezydent Donald Trump ciągnie Partię Republikańską w dół w momencie, gdy może to kosztować ich wszystko – napisała redakcja konserwatywnego Wall Street Journal w analizie opublikowanej w piątek wieczorem.
„Republikanie nie chcą mówić tego publicznie, ale prywatnie tak robią" – napisała redakcja, coraz częściej krytykująca politykę prezydenta, mimo że podziela wiele jego politycznych przekonań. „Osobiste polityczne obsesje prezydenta Trumpa szkodzą jego prezydenturze, zmniejszają szanse na dalsze osiągnięcia polityczne w pozostałej części tego roku i zagrażają kontroli nad Izbą Reprezentantów i Senatem."

Niemożność uchwalenia przez ustawodawców GOP ustawy o finansowaniu Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego Trumpa, przy jednoczesnym nasilaniu się sprzeciwu wobec jego „Funduszu Anty-Uzbrojenia" mającego wypłacić 1,776 miliarda dolarów jego politycznym sojusznikom, zaczyna ujawniać pęknięcia – napisała redakcja. Inne obsesje Trumpa dotyczące przepchnięcia finansowania sali balowej Białego Domu podobnie zablokowały proces uchwalania budżetu DHS, a trwające głosowania nad uprawnieniami wojennymi, które Demokraci wymuszają w związku z jego działaniami w Iranie, również zaczynają dzielić partię.
Prawdziwym katalizatorem – napisała redakcja – jest jednak dążenie Trumpa do odsunięcia od władzy dwóch urzędujących senatorów Partii Republikańskiej.
„Najpierw pomógł pokonać Billa Cassidy'ego z Luizjany (sic) w prawyborach, a w tym tygodniu poparł prokuratora generalnego Teksasu Kena Paxtona w wyścigu z senatorem Johnem Cornynem" – napisała redakcja. „Motywy pana Trumpa w obu przypadkach były w dużej mierze osobiste – chciał zemsty na panu Cassidym za uznanie jego zachowania 6 stycznia 2001 (sic) roku za przestępstwo podlegające impeachmentowi, a pan Cornyn nie poparł go na prezydenta z wystarczającą gorliwością, by spełnić jego test lojalności."
Przez to wszystko – napisała redakcja – Trump „wydaje się niezdolny do wzniesienia się ponad to, nawet gdy wyborców znacznie bardziej interesuje gospodarka i ceny, a jego oceny jako prezydenta spadają do nowych minimów."
„Prezydentura pana Trumpa będzie praktycznie skończona – z wyjątkiem impeachmentu 3.0 – jeśli GOP straci kontrolę nad Kongresem w listopadzie" – podsumowała redakcja. „Jeśli chce osiągnąć więcej na polu legislacyjnym, ma tylko kilka miesięcy, by to zrobić. Czy chce, by jego pozostałą spuścizną była sala balowa, Arc de Trump i wypłaty dla przyjaciół z funduszu, który Republikanie potępiliby, gdyby próbował tego demokratyczny prezydent?"