Prezydent Donald Trump wydaje się obojętny na opinię publiczną — według jednego analityka politycznego — co stanowi poważne zagrożenie dla przyszłości demokracji.
„Jego ocena popularności spadła do poziomu 30 procent, a on wydaje się tym nie przejmować" — napisał w niedzielę Paul Waldman z MS NOW. „Amerykanie uważają, że gospodarka jest w fatalnym stanie, a Trump wydaje się obojętny. Zamiast tego poświęca swój czas i uwagę na szereg projektów, które nie mogłyby być lepiej zaprojektowane, by sprawić, że wygląda na skorumpowanego i oderwaniего od rzeczywistości."
Waldman wymienił następnie różne działania Trumpa, które Republikanie uważają za szkodliwe dla ich celu, jakim jest utrzymanie kontroli zarówno nad Izbą Reprezentantów, jak i Senatem. Należą do nich jego proponowana pozłacana sala balowa, proponowany łuk w Wirginii, fundusz uznaniowy w wysokości 1,8 miliarda dolarów dla zwolenników, w tym uczestników zamieszek z 6 stycznia, oraz jego kampania odwetowa przeciwko Republikanom, którzy nie zawsze głosują zgodnie z jego życzeniami. Publicznie wyraził też obojętność wobec problemów, które niepokoją Amerykanów, w tym wojny z Iranem i rosnących cen paliw.
„Rzeczywiście, gdyby Trump próbował doprowadzić do porażki swojej partii w listopadzie, trudno sobie wyobrazić, co robiłby inaczej" — argumentował Waldman. „Skąd bierze się ta obojętność zarówno wobec własnej pozycji, jak i politycznych losów jego partii? Może mieć coś w rodzaju seniorytisu — tak jak uczniowie przestają dbać o lekcje, gdy zbliża się koniec szkoły średniej. Trump dba o swoje dziedzictwo, ale o ile mu chodzi, to dziedzictwo nie jest zapisane w legislacji ani zwycięstwach politycznych; jest fizyczne i namacalne. Jeśli dwie trzecie społeczeństwa będzie go nienawidzić, gdy opuści Biały Dom, może to nie mieć dla Trumpa znaczenia, o ile będą istnieć gigantyczne budynki z jego nazwiskiem."
Dodał: „Co więcej, Trump może postrzegać tę obojętność wobec oceny społecznej jako rodzaj wyzwolenia. Spędził całe życie, próbując uwolnić się od wszelkich ograniczeń, aby móc robić, co chce. Zanim został prezydentem, były to ograniczenia prawa, etyki, konwencji i kultury osobistej, które go irytowały; w polityce to prawo i etyka (ponownie), normy polityczne, sojusze i porozumienia międzynarodowe, biurokracja, Kongres i sądy. Interes polityczny własnej partii, a nawet własna popularność? To tylko kolejna rzecz, która go krępuje. I zamierza przeciąć te więzy."
Rzeczywiście, reporter Washington Post Luke Boradwater niedawno zauważył w odniesieniu do ostatniego tygodnia w karierze prezydenta, że pozycja polityczna Trumpa nadal pogarsza się z tygodnia na tydzień.
Życie w końcu potraktowało prezydenta Donalda Trumpa tak, jak zwykle traktuje demokratycznych prezydentów: oporem i rozczarowaniem. Ale nie spodziewaj się, że tego rodzaju ego to przyzna — mówi Luke Broadwater z Washington Post.
„Pod praktycznie każdym względem prezydent Trump miał bardzo zły tydzień" — powiedział Broadwater. „Nowe dane sondażowe pokazują, że jego ocena popularności osiągnęła najniższy poziom w drugiej kadencji. Rozważa, czy wznowić kampanię bombową w niepopularnej wojnie z Iranem. Ceny paliw są wysokie i rosną w miarę zbliżania się weekendu Memorial Day. A jego kontrola nad republikańskimi prawodawcami zaczyna się osłabiać po tym, jak zaproponował dwie głęboko niepopularne pozycje wydatkowe, wywołując niezwykły bunt w Senacie."
Dodał, że Trump zachowuje się jak człowiek, który nie musi w ogóle przejmować się poparciem społecznym, aby utrzymać swoją władzę.
„Ale pan Trump postanowił podwoić stawkę, prezentując się jako politycznie wszechmocny, nawet w obliczu wskazań, że tak nie jest" — napisał Broadwater.


