Prezydent Donald Trump świętował w tym tygodniu swój rekord w popieraniu zwycięskich kandydatów – popieranie to było zazwyczaj nakierowane na usunięcie postrzeganych przez niego wrogów w Partii Republikańskiej – jednak w ten sposób „w zasadzie" zamienił się w prezydenta „kulawej kaczki", pozbawionego jakiejkolwiek realnej władzy na pozostały okres swojej kadencji – ostrzegł jeden z doradców senackich Partii Republikańskiej.
Doradca, który rozmawiał z The Atlantic w jego analizie opublikowanej w piątek pod warunkiem zachowania anonimowości, wskazał „dążenie prezydenta do odwetu" jako kluczowy czynnik napędzający to, co The Atlantic opisało jako jego „polityczny upadek" – dynamikę pogłębianą przez malejącą liczbę osób w otoczeniu Trumpa, gotowych sprzeciwiać się jego „osobistym priorytetom".

„Problem polega na tym, że nie ma wokół niego nikogo, kto byłby gotów powiedzieć mu: »Panie, rzeczy, o których pan mówi, są niemożliwe i za każdym razem strzela pan sobie w stopę«" – powiedział doradca. „W zasadzie sam zamienił się w kulawą kaczkę w pogoni za odwetem, a albo jego personel nie potrafił przedstawić rozsądnych argumentów przeciwko tym działaniom, albo mu to powiedziano i on już nie słucha."
Rekord popierania przez Trumpa kandydatów w sezonie prawyborów 2026 wynosi 100%, jak podaje Fox News – wszyscy 101 kandydatów do Izby Reprezentantów popieranych przez Trumpa wygrało swoje wybory. Trump ma również 100% skuteczność w popieraniu kandydatów do Senatu i na stanowiska gubernatorów w sezonie prawyborów 2026.
Jednak w ten sposób Trump wyeliminował republikanów, którzy być może byliby skłonni sprzeciwiać się priorytetom Trumpa, które – jak twierdzą krytycy – wydają się być niezgodne z wyzwaniami gospodarczymi stojącymi przed większością Amerykanów – priorytetom takim jak sala balowa Białego Domu czy finansowany z pieniędzy podatników fundusz „anty-uzbrojeniowy" o wartości 1,7 miliarda dolarów.
„Od miesięcy republikanie gorąco mają nadzieję, że uwaga Trumpa przeniesie się na kwestie, które mogłyby pomóc partii w listopadzie" – czytamy w analizie The Atlantic.
„Zamiast tego pochłonęły go porozumienie pokojowe z Iranem oraz jego projekty: nowa farba dla Reflecting Pool, łuk triumfalny w pobliżu Narodowego Cmentarza Arlington, przekształcenie publicznego pola golfowego w Waszyngtonie w pole mistrzowskie i, oczywiście, sala balowa. Gospodarka? Niekoniecznie."


