Kevin Hassett, dyrektor Narodowej Rady Gospodarczej, znalazł się pod ostrzałem politycznych analityków i obserwatorów po tym, jak podczas wywiadu w Fox News wysunął to, co niektórzy określili jako „niesamowite" twierdzenie na temat kondycji finansowej Amerykanów.
Hassett dołączył do prowadzącej Fox News Shannon Bream w programie „Fox News Sunday", gdzie został zapytany o niedawny raport wskazujący, że 13% Amerykanów ma zaległości w spłacie kart kredytowych, co oznacza, że ich konta są przeterminowane. Bream zauważyła, że był to najwyższy wskaźnik od kryzysu finansowego w 2008 roku, który Hassett zdawał się całkowicie zbagatelizować w swojej odpowiedzi.

„Rozmawiamy z prezesami firm obsługujących karty kredytowe na bieżąco i rzeczywiście widzimy pewien stres, jak wskazał Wall Street Journal" – powiedział Hassett. „Ale zaległość różni się od niewypłacalności i nie ma żadnego zagrożenia finansowego dla firm obsługujących karty kredytowe. Nie czują, że zmierzają ku scenariuszom niewypłacalności. Po prostu ludzie potrzebują trochę więcej czasu [na spłatę]."
Twierdzenie Hassetta zostało powszechnie skrytykowane w mediach społecznościowych.
Jared Sears, weteran Marynarki Wojennej, napisał na X, że twierdzenie Hassetta było „niesamowite".
„Skutecznie podsumowuje całe podejście administracji do rządzenia: zadbaj o to, żeby korporacje i bogaci mieli się dobrze, i zapomnij o wszystkich innych" – napisał Sears.
„To ma tyle empatii, co ktoś, kto dowiaduje się, że ludzie głodują i instynktownie dzwoni do General Mills, żeby sprawdzić, czy odczuwają spadek zysków w tym kwartale" – napisał na X kongresmen Sean Casten (D-IL).
„Nie opowiadam się za przemocą polityczną, ale, do diabła, czuję, że Hassett robi absolutnie wszystko, co w jego mocy, żeby stać się najbardziej zasługującym na cios członkiem administracji Trumpa" – napisał na Bluesky Hunter Gordon, kandydat polityczny w Waszyngtonie.
„Nie martw się, jeśli masz problemy. Firmy obsługujące karty kredytowe i tak zadbają o to, żeby odzyskać od ciebie pieniądze" – napisał na Bluesky Scott Imberman, profesor ekonomii na Michigan State University.

