Cena ropy Brent (BRENT) handluje blisko 94 USD po odbiciu od dolnej krawędzi rosnącego kanału, co podważa niemal 20% spadek, za który inwestorzy obwiniają nadzieje na zawieszenie broni z Iranem.
To odbicie następuje dokładnie wtedy, gdy trzech szefów największych firm naftowych ostrzega, że fizyczny rynek ropy jest o kilka dni od deficytu podaży, który może podnieść Brent nawet do 150 USD.
Brent spadła około 20% od majowego szczytu, ponieważ inwestorzy przewidywali zakończenie zakłóceń w Cieśninie Ormuz. Jednak cena ropy Brent utrzymała dolną linię trendu wzrostowego, którą śledzi od początku marca. W tej strukturze cena rośnie w obrębie dwóch równoległych, wznoszących się linii.
To utrzymanie ma znaczenie, gdyż cena odzyskała średnią kroczącą wykładniczą z 100 dni (EMA). Jest to linia trendu, która mocniej uwzględnia najnowsze ceny, co pokazuje, że trend wzrostowy wciąż trwa, mimo wyprzedaży.
Chcesz więcej takich analiz? Zapisz się na codzienny newsletter redaktora Harsha Notariyi tutaj.
Na wytrzymałość ceny wpływa sytuacja fizyczna rynku. Wiceprezes ExxonMobil Neil Chapman powiedział podczas konferencji Bernstein, że rynki są o tygodnie od rzadko spotykanych poziomów zapasów i prognozuje wzrost Brent nawet do 150 lub 160 USD za baryłkę. Według IEA globalne rezerwy ropy zmniejszyły się o około 246 mln baryłek w marcu i kwietniu.
Aby kontynuować odbicie, Brent musi odzyskać 20-dniowe EMA blisko 99 USD. Po ostatnim przebiciu tej linii 11 maja cena wzrosła o 9%. Podobna sytuacja miała miejsce 21 kwietnia przed wzrostem o 17%. Przy szybko malejących zapasach rodzi się pytanie, czy ułożenie pozycji inwestorów potwierdza scenariusz wzrostowy.
Jednak nad rynkiem wisi sygnał spadkowy. EMA z 20 dni szybko zbliża się do EMA z 50 dni. Jeśli ją przekroczy, nastąpi skrzyżowanie spadkowe, które może w krótkim terminie osłabić perspektywę cen ropy.
Traderzy opcji zgadzają się z szefami firm naftowych i nie obawiają się sygnału spadkowego. Wskaźnik put-call na United States Brent Oil Fund, porównujący zakłady spadkowe do wzrostowych, gwałtownie spadł od końca maja.
Stosunek wolumenu spadł z 0,20 22 maja do około 0,08, a stosunek otwartych pozycji z 0,16 do około 0,14. Malejący wskaźnik przy odbiciu ceny sugeruje, że inwestorzy zamknęli spadkowe pozycje, zamiast je rolowania, co mocno przechyliło rynek na stronę wzrostową.
Ten ruch zgadza się ze stanowiskiem CEO Chevrona Mike’a Wirtha, który twierdzi, że rynek fizyczny nie zwraca uwagi na negocjacje.
Wirth ostrzegł, że zapasy ropy i produktów ropopochodnych spadają na całym świecie, a czerwiec i lipiec są kluczowe. Wskazał, że zapasy destylatów w USA są najniższe od 2003 roku, a na części rynków Azji już wprowadzono racjonowanie.
Przy nastawieniu na wzrost, wykres cenowy wyznacza cele.
Ustawienie rynku niesie ukryty sygnał. Między 10 marca a 29 maja Brent utworzyła wyższy dołek, podczas gdy wskaźnik siły względnej (rsi), mierzący tempo ruchów od 0 do 100 punktów, zanotował niższy dołek. Taka ukryta bycza dywergencja często poprzedza odbicie – ostatni taki sygnał w marcu przyniósł około 33% wzrost.
Licząc od cofnięcia z 17 kwietnia, poziomy są czytelne. Brent musi najpierw przebić 96 USD, potem wybicie powyżej 101 USD ustawia ją powyżej wszystkich kluczowych średnich kroczących. Powtórka ruchu o 33% podniosłaby cenę w okolice 1,0 zniesienia Fibonacciego przy 119 USD, co oznacza pełne rozszerzenie poprzedniego wzrostu.
Powyżej 119 USD otwiera się przestrzeń do szczytu cyklu – 1,618 zniesienia Fibonacciego wypada przy 137 USD, a 2,618 przy 167 USD. Strefa 150 USD, którą wskazuje Exxon, znajduje się pomiędzy tymi poziomami.
Zagrożenie jest realne. Niedźwiedzi crossover nadal zagraża, a brak odzyskania poziomu 99 USD trzyma cenę blisko dolnej granicy kanału. Prezes ADNOC (Abu Dhabi National Oil Company) Sultan al-Jaber ostrzega, że pełny przepływ przez cieśninę Ormuz może nie wrócić przed 2027 rokiem. Oznacza to, że podpisana umowa nie przywróci szybko podaży.
Obecnie poziom 101 USD oddziela marsz w kierunku 119 USD i strefy 150 USD od spadku do dolnego ograniczenia kanału.
BeInCrypto Polska - Dlaczego trzech prezesów firm energetycznych twierdzi, że cena ropy Brent może w ciągu kilku tygodni osiągnąć 150 USD

