Krytyk Bitcoina, Peter Schiff, powraca z kolejną pesymistyczną prognozą dotyczącą BTC, ostrzegając, że aktywo może spaść poniżej 20 000 USD, gdy tylko przebije poziom 50 000 USD.
Swoją prognozę wygłosił, gdy Bitcoin był notowany na poziomie około 67 000 USD, tracąc ponad 4% w ciągu 24 godzin i ponad 16% w ciągu 30 dni.
Według Schiffa prawdziwy problem Bitcoina nie leży w samym spadku ceny, lecz w nastrojach panujących wokół tej oryginalnej kryptowaluty.
Zwolennik złota uważa, że spadek będzie wystarczająco duży, by zachwiać przekonaniem wielu długoterminowych posiadaczy, na tyle, by „w końcu rzucili ręcznik".
Wcześniej opublikował post, zastanawiając się, czy krach BTC pociągnie za sobą szersze aktywa ryzykowne, czy też ograniczy się jedynie do aktywów cyfrowych, sugerując, że każdy z tych scenariuszy może skierować inwestorów ku „wartości i bezpieczeństwu". Dla tych, którzy słuchają go od dawna, to sformułowanie ściśle koresponduje z jego długotrwałą argumentacją na rzecz złota.
Schiff ponownie odniósł się również do Strategy, celując w jej akcje STRC. W chwili pisania były one notowane poniżej 96 USD, co podnosiło bieżącą rentowność do około 12%, co skłoniło ekonomistę do twierdzenia, że jeśli inwestorzy stracą zaufanie do zdolności spółki do wypłaty tej rentowności, cena będzie nadal spadać, co zmusi firmę do podwyższenia oficjalnego kuponu w celu ustabilizowania STRC na poziomie wartości nominalnej 100 USD – zjawisko, które określił mianem „spirali śmierci".
To celna krytyka, zważywszy że Strategy niedawno sprzedała część swoich aktywów – dokładnie 32 BTC – po raz pierwszy od 2022 roku, a 2,5 miliona USD uzyskanych ze sprzedaży zostało przeznaczonych na dywidendy z akcji uprzywilejowanych.
Warto pamiętać, że spółka Michaela Saylora posiada ponad 843 000 BTC, więc te sprzedane 32 BTC to w zasadzie błąd zaokrąglenia w stosunku do całej pozycji, jednak Schiff wydaje się zakładać, że struktura STRC jest bardziej krucha, niż wygląda.
Nie wszyscy uważają, że potężny spadek BTC zachwiałby zaufaniem długoterminowych HODLerów, jak sugerował Schiff – komentator kryptowalutowy Alex Marzell twierdzi, że jedyną rzeczą, którą ruch do 20 000 USD poddałby próbie, jest jego dostępna gotówka.
Dyrektor generalna Bitget, Gracey Chen, wyraziła podobną opinię, mówiąc, że czeka na zakup Bitcoina w okolicach 50 000 USD. Według niej długoterminowe zdrowie aktywa zależy od globalnego dodruku pieniądza, który napędza wzrost surowców, w tym BTC i złota.
Zwróciła jednak uwagę na kilka krótkoterminowych ryzyk, w tym presję CPI i potencjalne podwyżki stóp procentowych, a także możliwą sprzedaż przez wieloryby, takie jak Strategy i wierzyciele Mt. Gox. Ponadto zasugerowała, że masowe IPO w sektorze AI mogą odprowadzić dużo płynności z rynku.
Tymczasem szef działu badań CryptoQuant, Julio Moreno, stwierdził, że ogólny popyt na Bitcoina kurczy się w miesięcznym tempie 232 000 BTC, dodając, że korekta wynika ze słabnącego popytu, a nie z wydarzeń na rynku akcji czy makroekonomicznych, jak wcześniej sugerowali inni obserwatorzy rynku.
Jego perspektywa pokrywa się z niedawnym raportem Bitfinex, który stwierdził, że Bitcoin wchodzi w fazę „powolnego krwawienia" napędzaną dystrybucją i słabnącym przekonaniem inwestorów.
Wpis Peter Schiff ostrzega, że Bitcoin może spaść poniżej 20 000 USD, gdy narasta samozadowolenie, pojawił się po raz pierwszy na CryptoPotato.
