New York Knicks zdołali wygrać zaledwie cztery sezony w ciągu 21 lat, zanim Jalen Brunson przybył z Dallas w lipcu 2022 roku. (EPA Images pic)
LOS ANGELES: Arcydzieło Jalena Brunsona, który zdobył 45 punktów, wyniosło New York Knicks do pierwszego tytułu NBA od 53 lat, jednak jego największy wkład w zakończenie tej posuchy mógł nastąpić dwa lata temu.
„To wszystko, o czym kiedykolwiek marzyliśmy" – powiedział wzruszony Brunson, przyjmując trofeum Billa Russella jako najbardziej wartościowy zawodnik finałów, u boku ojca — byłego gracza Knicks i obecnego asystenta trenera Rick — który stał obok niego.
W noc, gdy jego koledzy z drużyny zmagali się w ataku, Brunson poprowadził Knicks do zwycięstwa rozstrzygającego serię — kolejnego zaciętego triumfu po odrabianiu strat, który stał się znakiem rozpoznawczym tej drużyny.
Długo oczekiwany tytuł wywołał sceny świętowania wśród długo cierpiących kibiców w Nowym Jorku, których drużyna zdołała wygrać zaledwie cztery sezony w ciągu 21 lat, zanim Brunson przybył z Dallas jako wolny agent w lipcu 2022 roku.
Od tego czasu Knicks mają cztery kolejne zwycięskie sezony, docierając w ubiegłym roku do finałów Konferencji Wschodniej, by wreszcie zdobyć tytuł po raz trzeci w historii klubu.
Brunson, lat 29, postawił w 2024 roku dużą stawkę na siebie i Knicks, podpisując przedłużenie kontraktu o wartości 156,5 miliona dolarów.
'Jeszcze nie dotarło'
Gdyby poczekał rok, byłby uprawniony do pięcioletniego maksymalnego kontraktu wartego ponad 269 milionów dolarów, jednak jego krótszy i tańszy kontrakt dał Knicks elastyczność finansową potrzebną do dokończenia budowania tego, co jest teraz mistrzowskim składem.
Brunson powiedział, że już wtedy wiedział, iż zdobycie tytułu było „bardzo możliwe".
„Przy dużej ciężkiej pracy i wysiłku wiedziałem, że jest to osiągalne.
„Ale (kontrakt) był tylko małą częścią tego. Myślę, że wszyscy się zjednoczyliśmy, trzymaliśmy razem, mieliśmy nastawienie polegające na wierzeniu w siebie nawzajem, nigdy się nie poddawaliśmy, bez względu na sytuację — to wszystko to umożliwiło" — powiedział.
„Może wyglądać, jakby (kontrakt) miał z tym coś wspólnego, ale to zasługa moich kolegów z drużyny."
Brunson, który zdobył dwa krajowe tytuły akademickie z Villanova, ale został wybrany w drugiej rundzie przez Dallas Mavericks w drafcie NBA 2018, powiedział, że wciąż nie pojął ogromu osiągnięcia Knicks ani własnego.
„Jeszcze do mnie nie dotarło" — powiedział. „Szczerze, w tej chwili nie wiem.
„Jestem po prostu wdzięczny za tę szansę i wdzięczny, że ta okazja się nadarzyła i udało nam się to osiągnąć."
Trener Knicks Mike Brown powiedział jednak, że wyniki Brunsona powinny ugruntować jego status wśród elity ligi.
„Mówiłem to i mam nadzieję, że mnie posłuchacie — jest kandydatem do Top 3 MVP" — powiedział Brown.


