NOWY JORK, 14 czerwca — Autobus Mistrzostw Świata został podpalony, a nastolatek odniósł ranę postrzałową podczas chaotycznych scen na Środkowym Manhattanie, gdy tysiące fanów koszykówki wylało na ulice późno wczoraj wieczorem, by świętować historyczne zwycięstwo New York Knicks w Finale NBA.
Niektórzy kibice odpalali fajerwerki i granaty dymne po wylaniu się z przepełnionych barów i miejsc na świeżym powietrzu, skandując „Knicks in five!", by uczcić zwycięstwo drużyny w piątym meczu z możliwych siedmiu.
New York Knicks nie zdobyli tytułu od 1973 roku, a był to zaledwie ich trzeci udział w finale po porażkach w 1994 i 1999 roku — z Houston Rockets i San Antonio Spurs, których pokonali w sobotni wieczór.
Autobusy wahadłowe Mistrzostw Świata otoczone przez tłum
Około godziny 2:00 w nocy 17-latek został postrzelony w stopę podczas świętowania na Times Square — poinformował Reuters nowojorski policjant. Dodał, że trzy osoby podejrzane zostały zatrzymane.
Gdy świętowanie przeciągnęło się do późnej nocy, setki głównie młodych ludzi otoczyły konwój około 15 autobusów wahadłowych na Times Square po tym, jak przewiozły one fanów piłki nożnej z pierwszego meczu Mistrzostw Świata w okolicach Nowego Jorku między Brazylią a Marokiem, który zakończył się remisem.
Niektórzy wspięli się na dachy autobusów, dostali się do środka i zasiedli za kierownicą. Jeden z żółtych autobusów szkolnych wynajętych przez władze miasta do przewozu fanów piłki nożnej został podpalony — poinformował dziennikarz wideo Reutersa, który był świadkiem pożaru. Nie było od razu jasne, czy ktoś odniósł obrażenia w tym incydencie. Co najmniej trzy kolejne autobusy wahadłowe zostały poważnie uszkodzone przez tłum.
Rower został wciągnięty na dach jednego z autobusów, a kibice brazylijskiej drużyny piłkarskiej dołączyli do fanów Knicks na dachu autobusu, machając swoją flagą narodową. Mężczyzna z krwawiącą twarzą przechodził przez tłum, jednak Reuters nie mógł ustalić, co spowodowało jego obrażenia.
„Wyrażają swoją radość, trochę gwałtownie, ale takie jest życie" — powiedział Youssef Sabbr, 49-letni Kanadyjczyk marokańskiego pochodzenia, który wysiadł z jednego z autobusów meczu Mistrzostw Świata, zanim został otoczony przez tłum.
„To się dzieje wszędzie na świecie, gdy drużyna wygrywa" — powiedział Sabbr.
Policja wkracza do akcji i ściga kibiców
Policja odgrodziła część ulic, a po około dwóch godzinach wstrzymywania się od działań, funkcjonariusze w sprzęcie przeciwrozruchowym wkroczyli do akcji, ścigając kibiców ulicami.
Niektórzy funkcjonariusze konno odpychali tłumy, oczyszczając ulice wokół Madison Square Garden, domowej hali Knicks.
Carol Marino, agentka nieruchomości z Nowego Jorku po pięćdziesiątce, łapała oddech na chodniku po obejrzeniu meczu w barze.
„O mój Boże. To jak Sylwester pomnożony przez dwadzieścia" — powiedziała o świętowaniu.
W innych miejscach rozradowani kibice grali na bębnach, ściskali się nawzajem i wspinali się na rusztowania oraz sygnalizatory świetlne.
Nowojorska para Dean i Christina Smiros powiedzieli, że są kibicami Knicks przez całe życie i byli szczęśliwi, widząc zwycięstwo swojej drużyny po raz pierwszy za swojego życia.
„Nie wygrali, odkąd jeszcze nie byliśmy na świecie" — powiedziała Christina. — Reuters


