Urzędnicy zarządzający więzieniem wspólniczki Epsteina, Ghislaine Maxwell, unikają odpowiedzi na pytania podczas wizyty kongresowego personelu – donosi Politico.
Maxwell została przetransportowana z więzienia na Florydzie do obozu federalnego o złagodzonym rygorze w Bryan w Teksasie. Politico zauważyło, że demokraci zastanawiają się, czy jej przeniesienie do „wygodniejszego" zakładu było częścią układu mającego na celu zachowanie jej milczenia w sprawie powiązań Trumpa z Jeffreyem Epsteinem.

Sygnaliści twierdzili, że urzędnicy zarządzający teksańskim więzieniem dokładali wszelkich starań, aby ułatwić Maxwell życie za kratami. We wtorek personel Komisji Nadzoru oraz Komisji Sądownictwa Izby Reprezentantów odwiedził placówkę, aby to zbadać.
Kongresmen Jamie Raskin (D-MD) i kongresmen Robert Garcia (D-CA), czołowi członkowie obu komisji, oświadczyli w komunikacie, że ich personel przybył po „odpowiedzi dotyczące bezprecedensowego przeniesienia pani Maxwell i traktowania jej jak VIP-a" – podało Politico.
Jednak podczas trwającej trzy godziny wizyty personel kongresowy nie zdołał uzyskać wiele od dyrektora więzienia ani od jego pracowników. Dyrektor argumentował, że Maxwell nie była w rzeczywistości traktowana specjalnie – według Politico.
„Ustawodawcy dodali, że otrzymali niewiele nowych szczegółów" – podało Politico, zaznaczając, że ci ustawodawcy „wątpili w prawdziwość informacji, które otrzymali".
„Kierownictwo Biura Więziennictwa wielokrotnie blokowało nasze linie pytań lub nie mogło przedstawić podstawowych informacji dotyczących naszych kluczowych obaw, w tym niezwykłego traktowania pani Maxwell, zarzutów napaści na tle seksualnym w placówce oraz odwetu wobec osadzonych, którzy próbowali ujawnić nieprawidłowości" – oświadczyli Raskin i Garcia w swoim komunikacie, według Politico.
Raskin i Garcia zapowiedzieli również zbadanie roli pełniącego obowiązki prokuratora generalnego Todda Blanche'a w „zapewnieniu, że pani Maxwell pozostaje spokojna i cicho".
