Podczas omawiania sytuacji wojennej na posiedzeniu gabinetu w środę, prezydent Donald Trump udzielił mylącą odpowiedź na pytanie dotyczące Cieśniny Ormuz, najwyraźniej myląc Iran z pobliskim państwem Zatoki Perskiej – Omanem, lub grożąc atakiem na to ostatnie, które jest kluczowym sojusznikiem USA.
„Oman będzie zachowywał się tak jak wszyscy inni" – powiedział Naczelny Dowódca – „albo będziemy musieli ich wysadzić w powietrze."
Korespondent Ekonomisty na Bliskim Wschodzie, Gregg Carlstrom, szybko podzielił się swoimi przemyśleniami na temat tej wpadki, pisząc: „Jesteśmy tak głęboko w terytorium 'szalonego króla', że Biały Dom może nawet nie zadać sobie trudu, by wyjaśnić, czy Trump pomylił Oman z Iranem, czy rzeczywiście grozi zbombardowaniem Omanu."
Departament Stanu opublikował następnie tweeta z cytatem Trumpa. Czy to potwierdza, że rzeczywiście miał na myśli Oman, czy też jest próbą przedstawienia gafy jako zamierzonej – to kwestia do dyskusji, a oba scenariusze są jednakowo prawdopodobne w świetle wcześniejszych zachowań. Niezależnie od przypadku, niepokoi to ekspertów.
„To, co trzeba zrozumieć w związku z tym komentarzem, to fakt, że nie pochodzi on wyłącznie z umysłu Donalda Trumpa. Pochodzi z umysłów jego najbliższych doradców i wewnętrznego kręgu, którzy doprowadzili nas do tej katastrofy" – powiedział znany ekspert ds. bezpieczeństwa Brett Erickson w sprawie tego incydentu. „Ci sami 'doradcy', którzy parli ku [wojnie z Iranem], szeptali Trumpowi do ucha, że Katar jest wrogiem. Oman jest wrogiem. NATO jest wrogiem. Wszyscy są wrogami, jeśli nie popierają ślepo zelotów i liderów kultów w tej administracji… Bombardowanie Omanu? To dokładnie to, czego nam potrzeba. KOLEJNA wojna od prezydenta 'bez nowych wojen'."
Gdyby Trump rzeczywiście pomylił Oman z Iranem, byłoby to kolejne potknięcie, które z pewnością przyczyni się do spekulacji na temat jego sprawności umysłowej. Niektórzy sugerowali, że częsta tendencja prezydenta do zamiany słów – jak Oman i Iran – może być oznaką wczesnej demencji. Problemy werbalne tego rodzaju i inne kwestie skłoniły grupę 36 czołowych ekspertów medycznych do wysłania listu do Kongresu w kwietniu, w którym argumentowali, że Trump może być psychicznie niezdolny do pełnienia urzędu.
Jeden z sygnatariuszy, dr Henry David Abraham, emerytowany profesor psychiatrii w Szkole Medycznej Tufts University, zwrócił uwagę na przykład podobny do sytuacji Trump/Oman/Iran: kiedy na początku tego roku wielokrotnie mylił Grenlandię z Islandią podczas przemówienia.
„Nie tylko miał tego rodzaju błędy językowe" – powiedział dr Abraham – „ale zaczął wykazywać coraz więcej oznak gniewu i słabej kontroli impulsów."
A według Harry'ego Segala, starszego wykładowcy na Wydziale Psychologii Uniwersytetu Cornell i na Wydziale Psychiatrii Weill Cornell Medicine, „Ostatnio kilku klinicystów zwróciło uwagę na sposoby, w jakie zaczął mylić słowa, tracić wątek myśli, mylić Bidena z Obamą, szczególnie podczas długich wieców wieczorami. Istnieją przykłady parafazji fonemicznej – zamiany części słów na inne, brzmiące podobnie; są to oznaki wczesnej demencji."


