Prezydent Donald Trump zakończył swój czas wykonawczy w piątek rano oświadczeniem, w którym ogłosił zakończenie morskiej blokady Cieśniny Ormuz przez USA, przedstawił swoje wymagania dotyczące umowy z Iranem, a następnie oznajmił: „Spotkam się teraz w Situation Room, aby podjąć ostateczną decyzję."
Po dwugodzinnym spotkaniu z doradcami Trump wyszedł bez podjęcia decyzji.
„Nie było jasne, dlaczego pan Trump nie podjął decyzji" – podaje The New York Times.
„W ostatnich dniach strony wymieniały ogień, a pan Trump wielokrotnie groził powrotem do pełnoskalowej wojny" – dodał Times.
Wśród żądań Trumpa znalazło się „natychmiastowe" ponowne otwarcie Cieśniny, brak opłat za przejazd i usunięcie wszystkich min wodnych – choć zaznaczył: „usunęliśmy, poprzez detonację, liczne takie miny za pomocą naszych wspaniałych podwodnych trałowców."
„Statki uwięzione w Cieśninie z powodu naszej niesamowitej i bezprecedensowej Blokady Morskiej, która zostanie teraz zniesiona, mogą rozpocząć proces 'powrotu do domu!' Pozdrówcie ode mnie swoje żony, mężów, rodziców i rodziny, od waszego ulubionego Prezydenta" – napisał. Trump dodał: „Żadne pieniądze nie będą wymieniane do odwołania."
Gdyby doszło do porozumienia, jak zauważył Times, „mogłoby ono dać panu Trumpowi wyjście z wojny, która spowodowała wzrost cen ropy i stała się głęboko niepopularna w kraju. Mogłoby ono ostatecznie umożliwić Iranowi ponowny dostęp do zamrożonych zagranicznych aktywów i zapewnić Teheranowi drogę do wznowienia przepływu miliardów dolarów przychodów z ropy naftowej."
Nawet gdyby Cieśnina została natychmiast otwarta, eksperci ostrzegają, że zastąpienie utraconej ropy mogłoby zająć miesiące.
„Rzecznik irańskiego ministerstwa spraw zagranicznych, Esmail Baghaei, powiedział w rozmowie telefonicznej z irańskimi mediami państwowymi w piątek, że obecne negocjacje mają ograniczony zakres i nie obejmują 'kwestii nuklearnej'" – podaje Times. Trump wyraźnie stwierdził, że „Iran musi zgodzić się, że nigdy nie będzie posiadał Broni Nuklearnej ani Bomby."
Wspomniał również o „nuklearnym pyle", pisząc, że „jest on głęboko zakopany pod ziemią, pod praktycznie zawalonymi górami, spowodowanymi przez nasz potężny atak bombowców B2 11 miesięcy temu, który spoczywa na nim."
Prezydent powiedział, że „zostanie on wydobyty przez Stany Zjednoczone (które, jak się zgadza, są jedynym krajem, obok Chin, posiadającym mechaniczne zdolności do tego!), w ścisłej koordynacji i współpracy z Islamską Republiką Iranu, a także z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej, i zniszczony."


