Podczas wystąpienia w Fox News pod koniec maja sekretarz ds. bezpieczeństwa wewnętrznego Markwayne Mullin argumentował, że jeśli „radykalni lewicowi Demokraci" nie popierają polityki imigracyjnej prezydenta Donalda Trumpa, „nie powinniśmy odprawiać lotów międzynarodowych do ich miast" — groźba ta wywołuje jednocześnie niepokój wśród obrońców swobód obywatelskich, profesorów prawa, branży turystycznej, ekonomistów i aktywistów na rzecz praw imigrantów. Konserwatywny dziennikarz Andrew Egger w The Bulwark ostrzegł, że „blokowanie wszystkich lotów międzynarodowych na lotnisko danego miasta" byłoby zarówno nielegalne, jak i przepisem na „gospodarcze zniszczenie". Podczas wystąpienia w podcaście The New Republic, „The Daily Blast", Nayna Gupta (dyrektor ds. polityki w American Immigration Council) przedstawiła szereg powodów, dla których groźba Mullina jest tak problematyczna.
Prowadzący „Daily Blast" Greg Sargent opisał „obłąkaną groźbę" Mullina, by „blokować loty międzynarodowe do" miast demokratycznych, jako „niesamowicie absurdalną" i przykład „najbrzydszych aspektów" „prezydentury" Trumpa.
Gość Gupta ostrzegła, że jeśli administracja Trumpa i Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA (DHS) rzeczywiście zrealizowałyby groźbę Mullina, skutki gospodarcze byłyby brutalne.
„Słuchajcie, to jest administracja Trumpa, teraz z Mullinem na czele DHS, która po raz kolejny grozi odwetowymi działaniami, ponieważ nie podoba im się rosnący społeczny sprzeciw wobec ich polityki" — powiedziała Gupta Sargentowi w podcaście. „I naprawdę ważne jest, aby zauważyć, że gdyby administracja (Trumpa) rzeczywiście wykonała tę skandaliczną groźbę przekierowania lotów z całych dużych obszarów metropolitalnych, nie chodziłoby tylko o skrzywdzenie tych miast czy imigrantów. Skrzywdziłoby to bardzo wielu Amerykanów."
Gość Sargenta kontynuował: „Byłoby to ogromnie destrukcyjne dla kluczowych branż, dla podróżnych korzystających z tych lotnisk, w momencie, gdy gospodarka już odczuwa napięcia, a wyborcy bardzo negatywnie oceniają politykę gospodarczą tej administracji."
Gupta zauważyła jednak, że „nadal nie wiemy, jak realna jest ta groźba."
„Widzieliśmy, jak administracja składa daleko idące groźby, a następnie wycofuje się z nich, gdy spotyka się z krytyką lub dlatego, że nie może ich faktycznie zrealizować" — powiedziała dyrektor ds. polityki American Immigration Council Sargentowi. „Ale sam fakt, że on w ogóle mówi o tym w ogólnokrajowych sieciach informacyjnych, podkreśla ich lekceważenie dla Amerykanów ogólnie i ich gotowość do odwetu w związku z polityką, która całkowicie leży w kompetencjach stanów i samorządów lokalnych."
Sargent odtworzył fragment, w którym prowadzący Fox News mówił, że „wycofanie CBP (Urzędu Celnego i Ochrony Granic USA) z lotnisk" w miastach demokratycznych „faktycznie oznaczałoby koniec podróży międzynarodowych do dużych lotnisk, takich jak LAX, San Francisco, Boston Logan, JFK, Newark, Chicago, Philly, Seattle i wielu innych."
Gupta powiedziała Sargentowi: „Wyjaśnijmy sobie dokładnie, jak destrukcyjne i drakońskie to jest. Linie lotnicze nie mogą po prostu przekierowywać lotów. Istnieją limity slotów lądowania, co oznacza, że inne lotniska nie mogłyby przyjąć takiej liczby pasażerów. Ludzie niekoniecznie musieliby lecieć do konkretnego miasta, przez które wjeżdżają do USA, i możliwe, że przesiadaliby się gdzie indziej. I tak w rzeczywistości możemy sobie wyobrazić masowe odwołania lotów, ogromne zamieszanie na lotniskach, długie kolejki, ludzi utknąłych i porzuconych w miastach, gdzie nie mają dokąd się udać."


