Nastrój w redakcji „60 Minutes" przy 57th Street na Manhattanie był w czwartek przygnębiający, po tym jak szefowa CBS News Bari Weiss oczyściła kierownictwo programu — usuwając lubianych dyrektorów i ogłaszając niedoświadczonego dziennikarza technologicznego jako nowego producenta wykonawczego, mimo że program zakończył sezon z ogromnym wzrostem oglądalności.
Według ponad sześciu obecnych i byłych pracowników rozmawiających z mediowym watchdogiem Status, zwolnienia wywołały kryzys emocjonalny w kultowym magazynie informacyjnym.

„To jak pogrzeb" — powiedział jeden z informatorów założycielowi Status, Oliverowi Darcy'emu. „Ludzie są zdruzgotani."
Producent wykonawczy Tanya Simon została wezwana w czwartek rano na spotkanie z Weiss i prezesem CBS News Tomem Cibrowskim, podał raport. Na miejscu zwolniono ją z obowiązków.
Starszy producent wykonawczy Draggan Mihailovich również został zwolniony w ramach czystek.
Gdy wieści o zwolnieniach się rozprzestrzeniły, Weiss i Cibrowski ogłosili Nicka Biltona, dziennikarza technologicznego bez doświadczenia w telewizji informacyjnej ani zarządzaniu, jako kolejnego producenta wykonawczego programu — zaledwie piątego w niemal 60-letniej historii programu.
Mimo że „60 Minutes" radziło sobie „wyjątkowo dobrze według praktycznie każdego miernika", Weiss i Cibrowski twierdzili, że program „wymaga nowego podejścia", podał Status.
Według raportu pracownicy wymieniali między sobą gniewne wiadomości wyrażające żal i wściekłość na Weiss i kierownictwo stacji za demontaż programu, który jest im bliski.
„Patroszą nas" — powiedział jeden z pracowników „60 Minutes" Status. „To koniec. Nie widzę, jak '60' będzie w stanie funkcjonować po tym. Dobranoc i powodzenia, k***e."
Inny starszy producent wyraził powszechne odczucie. „Wszyscy — 100% — uważali, że Tanya i Draggan wykonywali wzorową pracę. To boli. Czujemy się naruszeni."
Pozostaje niejasne, czy kolejni pracownicy i korespondenci zdecydują się odejść z własnej woli. Weteran korespondentka Lesley Stahl nie odnowiła jeszcze swojego kontraktu, a jej status pozostaje „w zawieszeniu", według źródeł zaznajomionych ze sprawą. Inni starsi producenci mają również kontrakty wygasające wkrótce i będą musieli zdecydować, czy zostają, podał Status.
Były gospodarz Steve Kroft, reflektując nad zniszczeniem, przedstawił ponową ocenę: „Od kiedy przeszedłem na emeryturę, często zastanawiałem się, co stanie się z '60 Minutes'. Ale nigdy nie spodziewałem się, że zostanie to wykonane przez Prezydenta Stanów Zjednoczonych. Program, jaki ludzie znali przez 50 lat, jest martwy. Czy mógłby zostać wskrzeszony? Nie wiem" — powiedział Darcy'emu.


