Rzecznik sekretarza obrony Pete'a Hegsetha znalazł się w ogniu krytyki ze strony analityków politycznych i obserwatorów w poniedziałek, po tym jak zamieścił w mediach społecznościowych absurdalne twierdzenie na temat „przejrzystości" departamentu.
„To najbardziej przejrzysty Departament Wojny w historii. Żadne manipulacje ze strony mediów Fake News tego nie zmienią" — napisał Joel Valdez, pełniący obowiązki rzecznika prasowego Departamentu Obrony, na swoim oficjalnym koncie w serwisie X.

„Biuro Prasowe Pentagonu zostało przekwalifikowane na obiekt Sensitive Compartmented Information Facility ze względu na to, że speechwriterzy z Biura Sekretarza Wojny korzystają z tego samego pomieszczenia" — dodał. „Ci speechwriterzy regularnie pracują z materiałami niejawnymi i wymagają dostępu do SIPRNet. W związku z tym dziennikarze nie będą już mogli wchodzić do przestrzeni biurowej. Nie ma w tym nic kontrowersyjnego."
Komentarze Valdeza pojawiły się w czasie, gdy Hegseth zmagał się ze znaczną krytyką dotyczącą korzystania z szyfrowanych platform komunikacyjnych oraz jego postępowania z informacjami niejawnymi. W ubiegłym roku Hegseth uczestniczył w grupowej rozmowie na Signal, w której ujawniono wrażliwe operacje wojskowe redaktorowi naczelnemu „The Atlantic", Jeffreyowi Goldbergowi.
Analitycy polityczni i obserwatorzy skrytykowali rzecznika w sieci.
„To wszystko kłamstwa. Te tchórzliwe stworzenia bez kręgosłupa absolutnie boją się wolnej prasy" — napisał na X Fred Wellman, kandydat demokratyczny w stanie Missouri.
„W ubiegłym roku @SeanParnellASW obiecał prasie najbardziej przejrzysty Pentagon w historii" — napisał na X Konstantin Toropin, reporter Pentagonu w Associated Press. „Teraz ich stanowisko jest takie, że „nie ma nic kontrowersyjnego" w przekwalifikowaniu biura, w którym pracują ich rzecznicy prasowi — oficerowie i cywile, którzy mają współpracować z prasą — na obiekt niejawny."
„Weryfikacja faktów: trzy ostatnie akapity oświadczenia Joela wydają się być prawdziwe. Część o przejrzystości — już niekoniecznie" — napisał na X Dan Lamothe, reporter ds. wojskowych w „The Washington Post".
